Categories Miasto

Rozmowa z Wojciechem Kubickim, nowym dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 2 w Rawie Mazowieckiej

8 sierpnia Wojciech Kubicki oficjalnie objął stanowisko dyrektora Szkoły Podstawowej nr 2 im. Marii Konopnickiej w Rawie Mazowieckiej, po tym jak w czerwcu wygrał ogłoszony przez miasto konkurs. Dotychczasowa dyrektor Romana Sawicka przeszła na emeryturę.

Pod tym linkiem znajdziesz rozmowę z ustępującą ze stanowiska po 25 latach kierowania szkołą dyrektor Romaną Sawicką>>>

Jak pan ocenia szkołę, którą będzie pan kierował przez najbliższe co najmniej 5 lat?

To jest dobra szkoła, wyposażona w niezbędne pomoce dydaktyczne. „Dwójka” potrafiła korzystać ze środków zewnętrznych, realizowano w niej wiele projektów edukacyjnych, rozszerzających ofertę dla uczniów. Poza tym to szkoła z pewnymi tradycjami. Niegdyś np. funkcjonowały w niej klasy sportowe, obecnie zaś na jej terenie działają dwa uczniowskie kluby, które mogą poszczycić się wieloma osiągnięciami na szczeblu wojewódzkim i krajowym. Nauczyciele są świetnie przygotowani do pracy i cały czas się doskonalą.

KUP zbiór opowiadań o Rawie i Powiecie Rawskim „Pewnego razu w Rawie…”>>>

Jakie stoją przed panem wyzwania? Jakie zmiany czy usprawnienia chciałby pan w szkole wprowadzić?

Największym wyzwaniem jest utrzymanie wysokiego poziomu szkoły. Jeżeli chodzi o usprawnienia organizacyjne, to mam pewne pomysły, ale najpierw przedyskutuję je z nauczycielami i rodzicami a dopiero później będziemy je razem wdrażać w życie. Bardzo dużym wyzwaniem jest również rozbudowa bazy sportowej, tzn. budowa sali gimnastycznej z prawdziwego zdarzenia oraz remont boisk szkolnych. Będę starał się sięgnąć po fundusze zewnętrzne, ale tutaj liczę przede wszystkim na zrozumienie i pomoc ze strony organu prowadzącego.

Czym różni się praca w liceum, czy ogólnie w szkole ponadpodstawowej, od pracy z dziećmi z klas I-VIII?

Jestem przekonany, że praca z małymi dziećmi jest trudniejsza, wymaga poświęcenia więcej czasu dla ucznia. Trzeba mierzyć się z wieloma problemami wychowawczymi. Klasy czy grupy są bardziej zróżnicowane pod względem zdolności, umiejętności uczenia się czy dojrzałości zarówno emocjonalnej, intelektualnej, jak i fizycznej. Ja siłą rzeczy mniej będę pracował bezpośrednio z dziećmi. Moją rolą jest przede wszystkim zapewnienie nauczycielom warunków do efektywnej pracy.

Czy Szkoła Podstawowa nr 2 wyróżnia się czymś szczególnym na tle pozostałych szkół podstawowych w Rawie?

No jasne! Jest po prostu najlepsza! Poważnie jednak mówiąc, jest to szkoła,  w której jest duża grupa dzieci z rozmaitymi orzeczeniami i opiniami o dysfunkcjach. Tacy uczniowie wymagają szczególnej uwagi nauczycieli i dyrekcji szkoły. Mamy klasy integracyjne, mamy uczniów pochodzących zza naszej wschodniej granicy. Mam jednak również uczniów bardzo zdolnych i z nimi również trzeba odpowiednio pracować. Sama szkołą mieści się w samym centrum miasta, nieopodal wielkich targowisk. Na naszym terenie funkcjonują Warsztaty Terapii Zajęciowej oraz Świetlica Środowiskowa. To wszystko na pewno nas wyróżnia, chociaż pewnie każda szkoła ma swoją specyfikę.

Czego nauczył się pan pracując w Kazachstanie i na Ukrainie? Czy jakieś doświadczenia lub obserwacje będzie pan mógł wykorzystać w pracy na stanowisku dyrektora SP2?

Podczas pracy na Wschodzie nauczyciel musi przed wszystkim nauczyć się samodzielności, umiejętności podejmowania szybkich decyzji a także odpowiedzialności. Tam po prostu samemu trzeba sobie zorganizować pracę, często w trudnych warunkach. Mogę podać przykład, że w jednej z ukraińskich miejscowości przez kilka miesięcy prowadziłem zajęcia z języka polskiego w kaplicy grobowej miejscowego, niewielkiego kościoła katolickiego. Udało mi się jednak porozumieć z dyrekcją miejscowej szkoły ukraińskiej i lokalnymi władzami i już w listopadzie zajęcia mogły odbywać się w normalnych salach lekcyjnych. To było dwa lata temu a wiem, że wypracowane przez mnie porozumienie nadal jest respektowane i moja następczyni może pracować już normalnie.

Z kolei pracując w Ogólnoukraińskim Centrum Metodycznym Języka
i Kultury Polskiej w Drohobyczu nauczyłem się pracy z dorosłymi, prowadziłem szkolenia dla nauczycieli w całej Ukrainie. Bardzo dobrze współpracowało mi się również z polskimi placówkami dyplomatycznymi. Myślę więc, że, najprościej mówiąc, taka umiejętność „dogadywania się” i rozwiązywania pojawiających się problemów, to jest ta cecha, której nie muszę się wstydzić.

Dziękujemy za rozmowę.

Podziel się

About the author