Categories Powiat

Tomasz Bartosiak po udziale w akcji Hot16Challenge2 w mocnych słowach o służbie zdrowia i wojnie hybrydowej

Tomasz Bartosiak

Koronawirus to dobry pretekst, aby nie obwiniać o kryzys instytucji finansowych, mocarstw światowych itd. Koronawirus to przecież też wynik wojny hybrydowej między Chinami i USA, o hegemonię na świecie. To nie żadne teorie spiskowe, ale fakty, które są nie rozpowszechniane wśród opinii publicznej – twierdzi Tomasz Bartosiak, młody polityk z Sadkowic w rozmowie z KochamRawe.pl

KochamRawe.pl: Decyzji o udziale w akcji „Hot16Challenge2″ towarzyszyło jakieś wahanie?

Tomasz Bartosiak: Chwilowe. Związane przede wszystkim z tym czy zdążę zorganizować pomoc profesjonalistów i profesjonalny sprzęt do nagrań dźwięku. Miałem na to 72 godziny. Na szczęście, dzięki pomocy znajomym, udało się. Wiedziałem, że jeśli pomoże mi ktoś, kto zna się na muzyce, to w ogólnym rozrachunku nie wyjdzie źle. Zawsze ciągnęło mnie do muzyki, najgorzej też nie śpiewam. Bardzo lubię muzykę biesiadną. Polski folklor.

Politycy, biorący udział w tej akcji, pokazują swoje „ludzkie oblicze”, ale prezydent Andrzej Duda – poprzez swój występ – stał się bohaterem żartów i memów. Gdzie jest granica między luzem, a śmiesznością?

Problem z prezydentem jest taki, że ktoś kto mu pomagał w tworzeniu hot16 i go do tego namówił, to bardziej mu zaszkodził niż pomógł z wizerunkiem. Zacznijmy od tego, że paradoksem jest, że prezydent kraju bierze udział w akcji, która ma na celu zbiórkę pieniędzy i wsparcie szpitali. Przecież prezydent ma wpływ na stan służby zdrowia, może poczynić pewne kroki, rozmowy, ma inicjatywę ustawodawczą, aby poprawić to co nie działa za dobrze.

Powinien podziękować za nominację i powiedzieć, że rapował nie będzie, ale szpitalom pomoże jak tylko się da. Potem powinien to oczywiście zrobić.

Jednak jeśli eksperci od PR uznali, że to fenomenalny ruch, aby nagrać hot16 z prezydentem, to powinni skorzystać ze wszelkich możliwości współpracy z ekspertami od rapu i prezydenta dobrze do tego przygotować. Tekst powinien być zrozumiały i prosty. Dobre wykonanie i tekst wpadający w ucho, same by się obroniły.

W lokalnej prasie mówił pan, że chętnie zreformowałby pan służbę zdrowia, aby takie akcje nie były potrzebne. Co, pana zdaniem, jest największą bolączką polskiej służby zdrowia i dlaczego kolejne rządy funkcjonowania służby zdrowia i jej finansowania nie usprawniły?

Powiedzmy to otwarcie. Największą bolączką służby zdrowia jest korupcja. Chcesz, żeby ktoś z twoich bliskich miał dobrą opiekę w szpitalu? Włóż do kieszeni lekarza kilka stów. To jest tak powszechne zjawisko, że ludziom wydaje się to normalne.

Jednak nie musi tak wcale być! Każdy z obywateli powinien mieć kartę zdrowia, na wzór karty płatniczej. Nasze składki, ubezpieczenia zdrowotne powinny wpływać na taką kartę. Płatność za wizyty i usługi medyczne tylko taką kartą. Likwidacja NFZ i powołanie Kas Zdrowia, które konkurowały by ze sobą, czy to publiczne czy prywatne, a pacjent mógłby wybierać lepsze usługi. Z miejsca zlikwidowałoby to nadużycia. Ludzie chodziliby tam gdzie czują, że jest najlepsza opieka. Mam przygotowany program naprawy służby zdrowia w Polsce, ale to kilka stron.

Czemu nikt tak naprawdę nie zreformował służby zdrowia? Przykro to mówić, ale wypłacanie emerytur i rent nie jest na rękę dla rządzących. Może dlatego? Może to lobby lekarskie, skoro tak można więcej zarabiać pod stołem? Każdy zapewne zna odpowiedzi na te pytania. Trzeba to jednak w końcu zmienić.

Jak ocenia pan działanie polskiego rządu w walce z COVID-19, ale także skutkami gospodarczymi pandemii?

Jak reakcja rządu pomogła polskiej gospodarce w czasie pandemii koronawirusa, dowiemy się za parę miesięcy. Wszyscy byli na początku przerażeni, nikt nie wiedział czym jest ten wirus i jak bardzo jest groźny. Cały czas zalewani byliśmy sprzecznymi informacjami. Pokazywano pełno trumien w innych krajach, a w innym artykule czytaliśmy o tym, że śmiertelność to promil procenta.

Kryzys gospodarczy na całym świecie był nieunikniony, od pewnego czasu wiele czynników na to wskazywało. Koronawirus to dobry pretekst, aby nie obwiniać o kryzys instytucji finansowych, mocarstw światowych itd. Koronawirus to przecież też wynik wojny hybrydowej między Chinami i USA, o hegemonię na świecie.

To nie żadne teorie spiskowe, ale fakty, które są nie rozpowszechniane wśród opinii publicznej. Wirus istnieje, ale nie jest tak śmiercionośny jak o tym się mówi. Suche liczby to potwierdzają. Działania rządu polskiego oceniam jako dobre. Zrobili wszystko to co powinni. Nie było wiadomo z czym mamy do czynienia.

Społeczeństwo zachowało się zdyscyplinowanie i to nasz duży atut. Odmroził bym już jednak całą gospodarkę. Boję się, że więcej ludzi może mieć problemy ze zdrowiem i życiem przez kryzys gospodarczy spowodowany obostrzeniami niż przez wirusa. Pamiętajmy jednak, że rząd musiał zrobić to co zrobił. Inaczej opozycja, zdjęcia każdej ofiary tego wirusa rozwiesiła by na drzwiach wszystkich członków rządu.

A zamieszanie związane z terminem wyborów prezydenckich?

Byłem przeciwnikiem wyborów w pierwotnym terminie po tym jak wprowadzono obostrzenia. Kraj był sparaliżowany, więc nie wyobrażałem sobie, aby ktokolwiek z przyjemnością głosował. Wybory to święto demokracji. Najlepszym rozwiązaniem było przełożenie wyborów na czerwiec od razu po wprowadzeniu obostrzeń. To jest jednak polityka, każdy aspekt, każdy nawet najmniejszy szczegół ma znaczenie. Tak było też w tym przypadku. Ruchy każdej ze stron konfliktu to bardzo szeroki wątek, o którym można dyskutować godzinami. Nie bez powodu zamieszanie z wyborami było tak ogromne.

Reklama w gazecie „KochamRawe.pl – magazyn opinii” – zadzwoń do 25 maja.

*Przedstawione powyżej wypowiedzi są wyłącznie opiniami naszego rozmówcy.

Znajdź nas na KochamRawePLZobacz profil
Podziel się

About the author