Ojciec Jerzy Chrzanowski: Przesłanie Wielkanocne
Na Święta Wielkanocne, z najlepszymi życzeniami, aby szare dni i ponure noce, które przychodzi nam czasami przeżywać, kończyły się brzaskiem i pogodnym porankiem Nowego Życia.
biedak
preludium IV
podążał drogą
nieświadomy biedak
i wydawało mu się
że jest szczęśliwy
miał sześć domów
w sześciu miastach
i sześć sakiewek
każda w innym banku
w sześciu ogrodach
w stylu retro-modern
według wzorów modnego snobizmu
bawiły się tylko polne myszki
czasem przeleciał ptak zabłąkany
ale nie śpiewał
kiedyś poczuł się smutny
gdy go dopadła depresja
ale miał szczęście
ktoś otarł czystym ręcznikiem
jego skrwawioną ikonę życia
i wtedy promyk nadziei
zamigotał w kąciku serca
zatęsknił za śpiewem ptaków
i gwarem roześmianych dzieci
kiedy go spotkacie
warto mu podpowiedzieć
że smutek i łzy duże
bywają szansą
na nowe życiowe rozdanie
szansa
preludium V
idziesz ciągle chociaż
nie fruwają aniołowie
nie czuć kadzideł
tylko schody tygodnia
zwykła kromka chleba
codzienność z szarą miłością
idź nadal wytrwale
powoli dojrzejesz odkrywco
że wszystko to ludzka msza życia
na ołtarzu w ciepłej kuchni
w szkolnej bieganinie myśli
w metrze kolorowego milczenia
w hali hałasującej nadprodukcji
i jest On blisko
wielki Niewidzialny
z raną w sercu
od twojej nie-wiary
i jest On cichy
dyskretnie obecny
idzie obok przystaje
spogląda
kojące niewidzialne Dobro
można Go zobaczyć zwyczajnie
oczami wiary i ciszy serca
albo przez okulary bólu i łez
gdy mamy szczególne wybranie
i pomyśleć
że ziemia – i tylko na niej
msza każdego człowieka
ma szansę nobilitacji
by uczestniczyć w Misterium
Golgoty i Zmartwychwstania
idź nadal
po kres
O. Jerzy Chrzanowski








