Paweł A. Fijałkowski: Ekologia widziana ze wsi
31 października 2025 r. ruszyliśmy w naszej pięknej wiejskiej gminie Cielądz do dzieła: Jest to ochrona przyrody z zastosowaniem demokracji bezpośredniej.
Aby omówić zagrożenia i zaproponować metody zaradcze, spotkaliśmy się w Gminnym Ośrodku Kultury w Cielądzu, w powiecie rawskim, województwie łódzkim, pod hasłem: W OBRONIE PRZYRODY W NASZEJ GMINIE! PROPOZYCJA DEMOKRACJI BEZPOŚREDNIEJ.
Przez zimę 2025/2026 wpływaliśmy na władze naszej gminy, Starostwo oraz Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, a nawet Wody Polskie, przesyłając szereg wniosków obywatelskich, zmierzających do oddzielenia stref przemysłowych od stref zamieszkania, rolnictwa, ogrodnictwa i rekreacji.
Napotkaliśmy na ślady „lobbingu” ze strony inwestorów, którzy za nic mają prawa Człowieka i Przyrody – w naszych okolicach pojawiają się od kilku lat kolejne zagrożenia dla środowiska, a tym samym dla zdrowia. Nasza okolica jest typowo rolnicza, bez przemysłu, z gospodarstwami średniorolnymi, domami nowego pokolenia, z ogródkami i rozkwitającą na skraju wsi Eko-osadą Brzozówka.
I na tę naszą okolicę uwzięli się przedsiębiorcy, którzy próbują wykorzystać zdezorientowanych i potrzebujących pieniędzy właścicieli działek. Mechanizm jest prosty: wodzą palcem po mapie niezamożnych gmin i wysyłają tam swoich przedstawicieli, którzy nakłaniają właścicieli działek do współpracy i podpisują z nimi jakieś umowy. Efektem są absurdalne wnioski do wójtów o warunki zabudowy dla zakładów przerabiających odpady, składowiska takowych, kurniki na tysiące ptaków, tuż obok domów spokojnych rodzin itp.
Nie chcemy takich odgórnych decyzji! – bez konsultacji z sąsiadami o planowanych inwestycjach. Uważamy to za przejaw chciwości i pogardy dla nas. Na to nie ma zgody!
W Eko-Brzozówce zaproponowaliśmy nowatorską metodę, aby do takich nerwówek nie dochodziło. Metodą tą jest DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA, zgodna z art. 4 Konstytucji RP, ustawami regulującymi konsultacje społeczne w sprawach ochrony środowiska i duchem praw suwerennego narodu. 31 października 2025 w Domu Kultury w Cielądzu, przymierzyliśmy się do narzędzia, przy pomocy którego każdy obywatel naszej Gminy będzie mógł wyrazić swoją opinię w konsultacjach oraz wolę w referendach. W temat wprowadził nas autor projektu inż. Marcin Gawlas. Przedstawił prosty, a zarazem chroniony przed nadużyciami system powiązany z platformą: https://cyberspaceportal.com/
Nota bene: to samo narzędzie internetowe zostało też zaproponowane władzom Rawy Mazowieckiej i Gminy Cielądz. Ciekawe, czy do wyborów samorządowych ten system powstanie w chociaż jednej gminie Powiatu Rawskiego?
Na tamtym zebraniu krótko przedstawiłem ostatnie zagrożenia dla dobrostanu mieszkańców, naszego zdrowia i otaczającej nas przyrody na przykładzie planowanych i chybionych (delikatnie mówiąc) pomysłów biogazowni w Brzozówce i pseudo-kompostowni w Nowej Małej Wsi. Mieszkanka naszej Eko-osadzy podzieliła się wrażeniami z odwiedzin pokazowej bio-gazowni, zbudowanej przez firmę, która nam chce kłopotliwy zakład umieścić i podała parę ważnych informacji o jej inwestorze, a inny osadnik poinformował, jakie luki prawne zawiera ustawodawstwo o biogazowniach (u nas inwestor fałszywie przedstawił swój koncept jako „biogazownię rolniczą”, a faktycznie miała to być biogazownia przemysłowa o mocy 2 MW) i co nam grozi, gdyby taki zakład zaczął zwozić tu odpady zwierzęce. Podkreślił, że koncepcja biogazowni zasadniczo jest dobra, ale pod warunkiem, że istnieje pełny odbiór wytworzonego gazu i ciepła. Tymczasem w Polsce znakomita większość takich gazowni jest prymitywna i marnuje gaz i ciepło, zwiększając tylko efekt cieplarniany. Także brak do egzekwowania przepisów powoduje chaotyczne dowożenie i składowanie odpadów zwierzęcych, które gnębią okolice odorami. A ustawy anty-odorowej kolejny Sejm nie uchwala, z czego korzystają nieuczciwi przedsiębiorcy.
W grudniu 2025 r. twórczo włączyliśmy się do tworzenia planu miejscowego dla naszej wsi, który na wiele lat określi, gdzie można budować obiekty przemysłowe, a gdzie nie. Także udzielamy się w kreowaniu planu rewitalizacji naszej wsi, który uczyni Brzozówkę znakomitym miejscem zamieszkania dla około 200 osób, dla rolnictwa nieprzemysłowego i wzorcowego miejsca ochrony Przyrody. Tej najbliższej – na naszych łąkach, zagajnikach, miedzach, bagnach i stawach. Teraz, do 31 sierpnia 2026 r., polskie gminy uchwalają swoje Plany Ogólne i trwają lub już się zakończyły obowiązkowe konsultacje społeczne. Dziwne, że mało kto o tym wie. Oczywiście wójtowie publikują na BIP stosowne ogłoszenia, sołtysi przypinają kartki formatu A4 na tablicach, ale mało kto to czyta. Młodzież, naturalnie wrażliwa na ochronę przyrody, w ogóle nie korzysta z takich form przekazu.
Kilka rodzin z Eko-osady Brzozówka złożyło wnioski o zachowanie przyrody na terenie Eko-osady (9 ha) oraz wykluczenia budowy zakładów, składowisk i ferm hodowlanych w Brzozówce.
Nikt nie zadbał, aby telewizje (w tym misyjna TVP3), radiostacje lokalne ani prasa wykonały kampanie informacyjną. Są w Polsce szumne grupy „ekologów”, którzy kładą się na jezdni, aby zwrócić uwagę na „zagrożenia klimatyczne”. Informują o tym na swoich komunikatorach, ale siedząc na wygodnej kanapie u mamy i taty. A tymczasem z mapy wsi polskiej znikają lokalne lasy, na polach gwałtownie spada populacja ptaków, saren, a i inna zwierzyna traci mateczniki – tu „ekologów” nie widzimy! Tak więc ten obowiązek spada na nas – mieszkańców Rawy, Brzozówki, Matyldowa i innych pięknych miejscowości.
Więc działamy lokalnie. Bo bez działania lokalnego nie będzie efektu globalnego!
Spotykamy różne przeciwdziałania, ale się nie boimy. Wiemy, że wygra szacunek dla każdego człowieka i otaczającej go przyrody.
Paweł A. Fijałkowski








