Burmistrz Piotr Irla: Muszę bo się uduszę
Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi. Słowa te najczęściej przypisuje się jednemu z najlepszych strategów wszech czasów – Napoléonowi Bonaparte. Każdemu z nas zdarza się popełnić jakiś błąd, ale sztuką jest przyznać się do winy i czym prędzej naprawić szkodę. Takiego instynktu samozachowawczego zabrakło Zarządowi Powiatu Rawskiego na czele ze Starostą Adrianem Galachem przy szpitalnej inwestycji. Doprowadzili do wstrzymania dofinansowania z Polskiego Ładu na remont szpitala – bagatela 18 mln zł. Dotacja była do uratowania. Wystarczyło tylko posłuchać podpowiedzi bardziej doświadczonych radnych opozycyjnych, którzy już na samym początku dostrzegli nieprawidłowości i monitowali o reakcję na wczesnym etapie inwestycji. Niestety – pycha i nadmierna pewność siebie w powiazaniu z brakiem doświadczenia doprowadziły do utraty dofinansowania w momencie, gdy prace zostały zakończone i trzeba wypłacić wykonawcy wynagrodzenie.
Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że jest to nasz powiat. Ano też dlatego, bo obejrzałem w mediach społecznościowych film nagrany przez starostę Adriana Galacha, w którym winą za utracone środki obarcza wszystkich oprócz siebie i swoich współpracowników. Ano dlatego też, że w czwartek (23 kwietnia) odbyło się spotkanie wójtów i burmistrzów gmin Powiatu Rawskiego z prezesem Regionalnej Izby Obrachunkowej w Łodzi. Na spotkaniu padła sugestia, aby gminy wsparły finansowo Powiat Rawski, ponieważ grozi mu utrata płynności finansowej.
Jaka była reakcja? Niemal jednomyślnie stwierdziliśmy, że obecny starosta oraz zarząd powiatu pod jego przewodnictwem nie dają gwarancji gospodarnego wykorzystania środków finansowych. My (wójtowie, burmistrzowie) staramy się racjonalnie gospodarować środkami finansowymi swoich gmin. Mamy własne zadania: żłobki, przedszkola, szkoły, drogi, pomoc społeczną itp. Mimo to dokładamy się powiatowi do funkcjonowania jednostek powiatowych, dokładamy się też do remontów dróg powiatowych, umarzamy podatki. Samo miasto Rawa Mazowiecka w okresie 2018-2025 wsparło powiat kwotą przekraczająca 4 miliony złotych (1,7 mln zł na rozbudowę szpitala, 0,5 mln zł na szpitalny sprzęt, 0,3 mln zł umorzone podatki dla szpitala, 0,2 mln zł na Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną, ponad 1,5 mln zł na remonty dróg powiatowych).
Zawsze podkreślałem, że na szczeblu władz samorządowych powinna być współpraca ponad podziałami politycznymi. W poprzedniej kadencji dzięki dobrej współpracy ze Starostwem udało się wykonać wiele wspólnych inwestycji służących mieszkańcom. Teraz tej współpracy nie ma. Jednak to co się dzieje w Starostwie w ostatnich latach nie motywuje do dalszego pomagania. Nieracjonalne decyzje, przerost zatrudnienia wymuszony zapewnianiem miejsc pracy dla partyjnych kolegów (w niektórych wydziałach więcej kierowników niż pracowników), to argumenty na NIE. Starostwo stawia oczekiwania względem gmin, natomiast w drugą stronę nie ma żadnej pomocy.
Gdy wystąpiłem z prośbą o przekazanie działki pod cmentarz komunalny, to od Starosty otrzymałem wymijającą odpowiedź, a od przewodniczącego rady powiatu sugestię zakupu po cenie rynkowej.
Przez ponad pięć lat zabiegaliśmy ze starostą Józefem Matysiakiem w Polskiej Grupie Energetycznej (PGE) o budowę strategicznej dla rozwoju Rawy Mazowieckiej i okolicy drugiego głównego punktu zasilania energetycznego (GPZ). Wskazaliśmy lokalizację na terenach powiatowych. Gdy nasze starania zaczęły przybierać formę realnego zamierzenia i to ze środków finansowych PGE, Zarząd Powiatu wystawił działkę do sprzedaży podnosząc cenę znacznie powyżej operatu szacunkowego, bo przecież PGE musi kupić. Nic podobnego – nie musi, GPZ może przejść nam koło nosa, a my będziemy patrzeć jak inne regiony się rozwijają.
Zła współpraca przejawia się także na płaszczyznach administracyjnych. Jako przykład może posłużyć odmowa przez Starostę wydania pozwolenia na budowę fragmentu drogi, poprzedzona żądaniami wyimaginowanych dokumentów, zakończona ostatecznie pozytywną decyzją wojewody łódzkiego, wydaną w trybie nadzorczym. Innym przykładem to kara dla miasta za wycinkę drzew, której miasto nie zrobiło. Sprawa zakończyła się umorzeniem w Samorządowym Kolegium Odwoławczym.
Negatywna postawa Powiatu wobec miejskich propozycji niesie za sobą zbędne dla miasta dodatkowe koszty, generuje zbędną dodatkową pracę oraz wydłużają czas realizacji zadań.
Wracając do tematu remontu szpitala i utraconej dotacji. Powiedzmy sobie szczerze – w poprzedniej kadencji ktoś przygotował dokumentację, ktoś napisał wniosek, ktoś też pozyskał środki finansowe. Przyszedł czas na realizację i rozliczenie. No nie udało się! Niekompetencja, arogancja, brak doświadczenia i przekonanie o nieomylności doprowadziło do utraty znaczących środków finansowych i postawiło Powiat Rawski na skraju bankructwa. Teraz płacz krokodylimi łzami i szukanie winnych wszędzie, tylko nie u siebie.
To jest ten moment, kiedy radni powiatowi powinni się zastanowić co dalej, bo szkoda Powiatu Rawskiego.
Piotr Irla
Burmistrz Rawy Mazowieckiej

*Materiał powstał przy współpracy z Urzędem Miasta Rawa Mazowiecka






